Ten tydzień spowodował, że ponownie ożył w mainstreamie temat modyfikacji systemu kaucyjnego usuwając znowu w dalszy plan system rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Czy taki cel, by odciągnąć uwagę ma ta modyfikacja, tego nie wiem? Wiem jedno, że wokół ujęcia w systemie kaucyjnym popularnych „małpek” działo się w 2022 roku i zaczyna ponownie dziać się także obecnie.
A do dzisiejszego wpisu skłoniła mnie wypowiedź pani Joanny Leoniewskiej-Gogoli.

A więc ekspertka mówi: „Szczególnie ostrożnego podejścia wymaga rozważane rozszerzenie systemu o jednorazowe butelki szklane”
I zacząłem się zastanawiać, o jaką ostrożność chodzi, bo do sformułowanego wniosku, że rozszerzenie systemu o szkło jednorazowe wymaga „szczególnie ostrożnego podejścia” mam zastrzeżenie. Dla mnie sama zasadność objęcia tych opakowań systemem kaucyjnym jest wyjątkowo mocna, a jedynie ostrożność byłaby potrzebna przy projektowaniu logistyki. Dla przypomnienia obecny system kaucyjny obejmuje jednorazowe PET do 3 l, puszki metalowe do 1 l oraz szklane butelki wielokrotnego użytku do 1,5 l. Sklepy powyżej 200 m² mają prawny obowiązek przyjmowania zwrotów opakowań, a pozostałe dobrowolnie.
Jednorazowego szkła w systemie nie ma. A czy miało może być? A i owszem, ale ..
Jak to z tymi jednorazowymi butelkami szklanymi było?
W lipcu 2022 r. powstało wspólne stanowisko 17 organizacji i podmiotów, które wprost postulowały, aby jednorazowe butelki szklane nie były objęte systemem kaucyjnym i pozostały w gminnym systemie selektywnej zbiórki. Pod tym stanowiskiem podpisały się między innymi takie organizacje jak: Polska Izba Handlu, Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji, Stowarzyszenie Polska Wódka, Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy, Polska Rada Winiarstwa oraz Związek Pracodawców Polskie Szkło. Byli też producenci soków, organizacje rolnicze, przetwórcy oraz podmioty z branży recyklingowej (Ekopak, Interzero). Zresztą zerknijmy.

Czyli w tym celu działała zorganizowana koalicja interesariuszy gospodarczych. Ale ponoć nie tylko oni. W listopadzie 2024 r. wiceminister Anita Sowińska powiedziała w Sejmie wprost, że przy wcześniejszych pracach legislacyjnych „bardzo silny głos” pochodził od małych sklepów. Obawiały się one konieczności przyjmowania dużej masy ciężkich opakowań szklanych i problemów z ich przechowywaniem. Można to sobie sprawdzić tutaj. Idąc dalej, podobny ton można znaleźć w oficjalnych materiałach MKiŚ z 2026 r. przy szkle jednorazowym, w tym „małpkach”, jako przyczynę wyłączenia podano wręcz możliwość „zalania sklepów odpadami szklanymi”

Co ciekawe, stanowisko handlu można prześledzić również podczas prac parlamentarnych w 2023 r. Polska Izba Handlu, reprezentująca według własnej deklaracji około 30 tys. małych i średnich sklepów, otwarcie dziękowała za rozwiązanie dotyczące wyłączenia szkła jednorazowego.

Czyli można powiedzieć, że to głównie „handel” odpowiadał za nie uwzględnienie w systemie jednorazowego szkła. Choć w Sejmie próbowano tę sytuację zmienić. Podczas prac w 2023 r. zgłoszono poprawkę przewidującą objęcie systemem zarówno szklanych butelek wielokrotnego, jak i jednorazowego użytku do 1,5 l. Ale minister Jacek Ozdoba zaopiniował ją negatywnie, a komisja ją odrzuciła: 21 głosów było za, 25 przeciw, 1 osoba się wstrzymała.
W całym procesie legislacyjnym to z pewnością ważny moment, bo nie było tak, że problemu „małpek” nie zauważono. Owszem został zauważony. Co więcej pojawiła się konkretna propozycja legislacyjna, aby szkło jednorazowe objąć kaucją, lecz ostatecznie została ona odrzucona.
I jesteśmy w 2026 r.
Temat wraca na „wokandę”. Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy w dniu 18 czerwca 2026 r. ponownie opublikował oficjalny apel o pozostawienie jednorazowych butelek szklanych poza systemem kaucyjnym. Swój apel argumentuje tym, że gminna zbiórka szkła jest efektywniejsza kosztowo, a system kaucyjny dla szkła byłby drogi i dał ograniczony dodatkowy efekt recyklingowy :). W sukurs przychodzi także Polska Izba Handlu dodając, że kwestie kosztów ponoszonych przez małe sklepy.
Czyli historia wykonuje kolejne kółko. Te same grupy interesu, które sprzeciwiały się włączeniu szkła w 2022 r., robią to ponownie w 2026 r.
Moje zdanie w tym temacie
Według mnie argumentacja przeciwników rozszerzenia systemu ma pewną słabość metodologiczną. W dużej mierze odpowiada bowiem na pytanie, czy szkło można skutecznie zebrać i poddać recyklingowi bez systemu kaucyjnego? Odpowiedź zawsze będzie twierdząca. Ale czy przypadkiem nie powinno się zadać pytania czy obecny system zapobiega porzucaniu tych opakowań w przestrzeni publicznej? A, i tu odpowiedź będzie dużo mniej korzystna. Bo pojemnik na szkło i system kaucyjny pełnią dwie różne funkcje. Pojemnik umożliwia selektywną zbiórkę konsumentowi, który chce zachować się prawidłowo. A kaucja zmienia ekonomicznie zachowanie tego konsumenta, i to jest zasadnicza różnica.
Dlatego argument „mamy już zielone pojemniki” nie rozwiąże problemu „małpek”. Bo gdyby tak było to nie widzielibyśmy tych buteleczek na poboczach, parkingach, przystankach, terenach zielonych czy w lasach.
Zatem uważam, że pierwotny błąd konstrukcji systemu polegał na tym, że ustawodawca przyjął fałszywą alternatywę, która została podana tak:
albo szkło jest w systemie kaucyjnym i każdy sklep musi sobie z nim radzić,
albo pozostaje poza systemem.
A chyba nie tak to powinno być. Najlepsze rozwiązanie dla małpek to takie gdzie kaucja jest i owszem, ale obowiązek zwrotu wcale nie musi być przy każdym sklepie. Konstrukcja przyjęć zwrotów wcale nie musiałby się zmieniać. Takie obowiązkowe punkty odbioru mogłyby być w dużych sklepach (tak jak obecnie), może PSZOK-ach, centrach handlowych czy przy dużych parkingach. A i jeszcze jedna rzecz, ważniejsza. Wysokość kaucji ustaliłbym na poziomie, który jest ekonomicznie odczuwalny. Przy niskiej kaucji prawdopodobnie nie zmieniałaby ona zachowania konsumenta, ale już 50 gr tak, a najlepiej 1 zł. Wtedy działałoby to znacznie silniej.
A jak będzie, zobaczymy.
