Close
System kaucyjny w Polsce: trzy głosy, trzy prawdy … i żadnego konsensusu

System kaucyjny w Polsce: trzy głosy, trzy prawdy … i żadnego konsensusu

System kaucyjny ruszył w Polsce 1 października 2025 roku. Minęło pół roku. Czas zadać pytanie, na które różne grupy odpowiadają diametralnie inaczej: czy system kaucyjny działa tak jak działać powinien?

Perspektywa Ministerstwa Klimatu i Środowiska – historyczny sukces

Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie ukrywa optymizmu. Oficjalna narracja rządowa jest jednoznaczna: system kaucyjny to „jedno z najskuteczniejszych narzędzi wspierających selektywną zbiórkę odpadów i recykling”, które zostało już z powodzeniem wdrożone w 17 innych krajach UE. W komunikatach ministerialnych podkreśla się, że fundamenty systemu „zostały zbudowane stabilnie, a rynek sprawnie przeszedł przez etap wdrożeniowy”. Polska wreszcie wypełnia obowiązki wynikające z dyrektywy SUP (Single-Use Plastics) bo presja na osiągnięcie celów recyklingowych była(jest) realna, a system kaucyjny to odpowiedź strukturalna na to zapotrzebowanie [1]. Dyrektywa nakłada na producentów wprowadzających napoje w opakowaniach jednorazowych obowiązek osiągnięcia selektywnej zbiórki na poziomie 77% do 2025 r. i 90% do 2029 r.. Dodatkowo od 2025 r. butelki jednorazowe PET muszą zawierać co najmniej 25% tworzyw sztucznych z recyklingu (a od 2030 r. — 30%). 

Jest też argument demograficzny: według badania Waterdrop przeprowadzonego przed startem systemu, aż 73% Polaków deklarowało poparcie dla zmian, a 60% planowało regularnie oddawać opakowania. Co by nie powiedzieć na temat, jak tę ankietę przeprowadzono to dla urzędnika wyraźny sygnał do tzw. legitymizacji na tle społecznego przyzwolenia. Wszyscy producenci, którzy przystąpili do systemu, od stycznia 2026 r. wprowadzają już na rynek wyłącznie opakowania ze znakiem kaucji. Ministerstwo interpretuje to jako wejście systemu w dojrzałość, po trzymiesięcznym okresie dojrzewania [2].

Czego Ministerstwo nie widzi, a może nie chce widzieć? Tego, że optymistyczne prognozy opierają się na deklaracjach, nie na realnych danych o zwrotach, a te są znacznie skromniejsze, niż zakładano.

Perspektywa producenta – miliardy złotych za system, który kuleje

Producenci i branża handlowa nie mówią wprost „byliśmy przeciw”, ale liczby mówią same za siebie. Deloitte, które przeprowadziło najbardziej kompleksową analizę finansową systemu, oszacowało łączne koszty inwestycyjne systemu na 11,5 mld zł, a operacyjne około 32,4 mld zł. Łącznie to blisko 44 mld zł w perspektywie 10 lat [3,4]. Aby uchwycić perspektywę tej kwoty: 40 mld zł to kwota porównywalna z wieloletnimi programami infrastrukturalnymi współfinansowanymi z UE ze środków prywatnych. W przeliczeniu na obywatela oznacza to ok. 1 050 zł na osobę rozłożone na 10 lat, niby niewiele, ale koncentracja kosztów po stronie producentów i sieci handlowych oznacza realną presję cenową na konsumentów już teraz. Bo koszty systemu rozkładają się właśnie na producentów, handel detaliczny i pośrednio także na konsumentów.

Dla producenta problem jest jednak fundamentalny: ponosi on koszty infrastruktury (butelkomaty, czy jak to niektórzy określają zwrotomaty, ponadto koszty logistyki zwrotów, rejestracji opakowań), a poziom realnych zwrotów pozostaje niski. Od uruchomienia systemu do końca stycznia 2026 r. do obrotu trafiło około 530 mln opakowań, a odzyskano zaledwie ok 28 mln czyli mamy zwrot na poziomie około 5%, podczas gdy modele zakładały kilkukrotnie wyższe wskaźniki już w pierwszych miesiącach. Kaucja, która nie wraca do konsumenta, teoretycznie zasila fundusz systemu, ale pytanie o to, kto faktycznie zarabia na nieodebranych kaucjach, staje się coraz bardziej politycznie drażliwe [5].

Paradoks jest taki, producent płaci za budowę systemu, ponosi koszty operacyjne, a niski poziom zwrotów oznacza, że obieg surowca wtórnego, czyli główny ekonomiczny sens operacji, zwyczajnie nie działa w zakładanej skali.

Perspektywa konsumenta – dobry pomysł, zła realizacja

Załóżmy, że tak jak ankiety wskazywały konsument był entuzjastyczny w stosunku do systemu. Teraz jest zdezorientowany. Portal Spider’s Web podsumował to tak: system kaucyjny „okazał się rozczarowaniem” dla większości Polaków. Dostępność automatów jest ograniczona, w większych miastach pojawiają się kolejki i problemy techniczne, a „dla konsumenta oznacza to dodatkowy obowiązek, który nie zawsze jest wygodny ani intuicyjny”. Wypłacono kaucję zaledwie za 500 tysięcy opakowań w pierwszych tygodniach, czyli to liczba, która przy 38-milionowym rynku mówi sama za siebie [6,7].

Do tego dochodzi zjawisko, które opisuje serwis faktura.pl [8] – konsumenci „zwracają butelki, ale też kombinują”, co sugeruje, że system generuje patologie zamiast zmieniać zachowania społeczeństwa systemowo. Sieć punktów zwrotnych jest zbyt rzadka, zasady niespójne między sieciami handlowymi, a brak powszechnej edukacji przed startem sprawił, że ogromna część społeczeństwa wciąż nie wie, jak i gdzie oddać opakowanie. Potem jest tak, że konsument zapłacił kaucję przy kasie, ale nie odzyskał jej z powrotem. Nie dlatego, że nie chce, lecz dlatego, że system logistyczny go do tego nie zachęca wystarczająco skutecznie.

W wyniku tego konsument się zastanawia: czy to jest system pod recykling dla którego system kaucyjny stanowić ma kluczowy instrument, czy jednak ukryty podatek od napojów w butelkach?

Trzy perspektywy, diagnoza jedna

Zestawienie tych trzech poglądów ujawnia strukturalny problem wdrożenia systemu kaucyjnego: system zaprojektowano pod dyrektywę, a nie pod kątem realnej zmiany zachowań rynkowych. Mamy tak: Ministerstwo Klimatu mierzy sukces wskaźnikami prawnymi, producent stopą zwrotu z inwestycji, a konsument wygodą i sensem działania. Wydaje się, że żadna z tych miar nie jest dziś w pełni spełniona. Oczywiście to nie znaczy, że system kaucyjny jest złym pomysłem, raczej znaczy, że dobry z założenia instrument wprowadzono nie tak jak go się powinno wprowadzić. Ot choćby w drugiej kolejności po ROPie.

Odnośniki

[1]. System kaucyjny w Polsce działa w pełni. Nowe zasady od 2026 roku

[2]. Jak działa system kaucyjny i co się zmieni od 2026? – Ministerstwo Klimatu i Środowiska – Portal Gov.pl

[3]. Raport: System kaucyjny w Polsce – koszty, perspektywy, szanse | Deloitte Polska

[4]. Koszty systemu kaucyjnego w najbliższych 10 latach przekroczą 40 mld zł | Deloitte Polska

[5]. System kaucyjny w Polsce – kto naprawdę na nim zyskuje? Krytyczna analiza po starcie w 2025 roku | PrzeglądHandlowy.pl

[6]. System kaucyjny w 2026. Dlaczego Polacy nie oddają butelek? – Biznes Wprost

[7]. System kaucyjny to wielkie rozczarowanie. Co z tym krajem jest nie tak?

[8]. Polacy zwracają butelki, ale też kombinują. Co ujawniło pół roku systemu kaucyjnego? – Portal.Faktura.pl

Jurand Bień

dr hab. inż., prof. Politechniki Częstochowskiej; zainteresowania: aspekty środowiskowe, gospodarowanie odpadami (praktyczne), danologia (hobbystycznie)

dr hab. inż., prof. Politechniki Częstochowskiej; zainteresowania: aspekty środowiskowe, gospodarowanie odpadami (praktyczne), danologia (hobbystycznie)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.